dalia blog

Twój nowy blog

Wiec mysle o tym, ze jestem szczeciara…
Ze nie mam watpliwosci, ze On jest w moim zyciu.. Ze doswiadczam Jego dzialania.. Milosci.. wysylania osob, ktore na dany czas sa dane.. a ktorych obecnosc jest ogromnie potrzebna.. Ze nawet, gdyby te osoby nie zgodzily sie uczestniczenia w tym.. bylyby poslane inne..
Podobne jak i ja bywam darem dla niektorych..
I jestem szczesciara, ze niektore sytuacje, ludzie, zwierzeta zmiekczaja mnie i pozwalam sobie na doswiadczenie tej Milosci..
i ze jestem szczesciara, i dzieki Ci wielkie.. ze Jezu ufam Tobie :-)

powrot

Brak komentarzy

na kolejna analize..
kolejnego etapu..
przed kolejnym..

zalozenia

Brak komentarzy

Zakladam
zalozenia…
na siebie..
ciasno..
wiosna moze by to zmienic..

Pisze o tym, bo moze sie komus przydac…
Wiem jak niekomfortowe(eufemizm) ono jest i wiem jak cudnie zyc bez jego objawow..
U mnie zaczelo sie w 2000 – po przebywaniu (3 tyg) w miejscu, a ktorym nie wypadalo sie buntowac, nie zgadzac i moja swiadomosc byla inna.. i asertywnosc..
Gdy cialo i wszystko krzyczalo- nie.. nie poszlam za tym.. i od tego momentu- przez kolejnych 15 lat staralam sie ‚gasic’ problem, gdy sie pojawial.
Skora glowy- przez lata probowalam z lepszym lub gorszym skutkiem roznych szamponow.. z apteki.. lub na zalecenie lekarza… skora z mniejszymi lub wiekszymi strupami, wypadajace wlosy..
Kolezanka, ktora miala to samo schorzenie- wlasnie wrocila od swojego dermatologa, ktory zalecil jej stosowanie szamponu- head&shoulders- ale tylko classic, a do smarowania twarzy- zamiast kremu wazeline.
Wazelina- w moim przypadku nie sprawdzila sie.. natomiast od czasu stosowania tego szamponu- zniknely moje problemy na skorze glowy! Uff i wielka radosc! utrzymuje sie to od.. nie wiem, moze 10 lat lub moze dluzej…
Twarz.. tu juz bylo trudniej.. rozne masci „zalatwiane” sterydowe- dzialaly.. ale na coraz krotszy czas.. kilku dermatologow po drodzy, kilka prob naturalnego leczenia.. na jakis czas”gasilo ogniska” ktore powracaly.. po kilku latach natrafilam na dermatologa, ktora po kilku probach roznych gotowych masci- przepisala taka do zrebienia w aptece.. dzialalo, przez kilka lat wracalam do tej Pani po recepte.. gdy zaognienie- masc, spokoj i do kolejnego razu, ale choc dzialalo! Uff.. Jak to nic nie trwa wiecznie… Pani poszla na emeryture, nie mam z nia kontaktu.. masc sie skonczyla… i nie wygladalo to dobrze..
A ze bylam na etapie oleju kokosowego tym razem (po probach pachuli i innych- tez super, ale skora sie przyzwyczajala szybko i uodparniala) to pomyslalam, ze spr olej na twarz.. zamiast kremow wszelkich… Od 10 maja br uzywam, mamy koncowke sierpnia.. nic sie nie dzieje, nie pali mnie buzia, nie robia sie charakterystyczne zmiany dla LZS.. wiem, ze to moze sie skonczyc.. natomiast tez wiem, ze od 16 lat posiadania LZS nigdy nie mialam takiej przerwy- przerwy miedzy wysypami byly co kilka dni, rzadziej tygodni.. a tu minelo kilka miesiecy i poki co jakosc zycia ogromnie wzrosla:-)
Pisze to , bo moze komus sie przydac ta informacja.. sama w tym czasie przeszukalam internet- i jak prawie nigdy- nie znalazlam odp, ktora bylaby pomocna..
Moze komus pomoze ten wpis , moze i olej kokosowy i na to u niego zadziala..
Pomyslnosci

reaktywacja

A ta znajomosc.. to moze etap pewien..
odkrycie, ze pragne milosci..
dzis wiem, ze nie moge od Ciebie..
wiec walcze.. z soba..
nie pisac, nie dzwonic. nie wiedziec..
to minie- jak wszystko mijaniem swym mija..
i..
to nie byl cza stracony..
wierze, ze z tego wyjdzie dla obojga z nas cos dobrego..
na razie owocem jest..
pragnienie milosci..
jeszcze nie wiem co ono znaczy..
ale wiem, ze On nie daje pragnie gdy nie zamierza pomoc w ich realizacji..
a na razie troszke bolu, troszke smutku..
wydzieje sie co ma sie wydziac…

Nie, nie palę już
Nie, nie zrywam róż
Życie mi wypadło z rąk
Jestem szary kurz
Bezrozumny kurz
Co wciska się
W Twój każdy kąt

Budzi mnie mój cień
Noce śmieją się
Że tam obok
Nie sypia nikt
Tylko w ciało me
Peron numer pięć
Z hukiem wjeżdża pociąg
Gdy wstaje świt

Znów jestem chora
Nieuleczalnie chora
Jak w dzień gdy mama znikła w drzwiach
A we mnie został ślepy strach
Sierocy strach

Znów jestem chora
Na Ciebie jestem chora
Wyjeżdżasz dokądś, wracasz skądś
A mnie się samej kurczy świat
I ścięte drzewa rosną w krąg
Tak od dwóch lat

Ten trujący miód
Ten palący lód
Ten okrutny Bóg
To Ty
A ja? Sklejam twarz, malowaną twarz
Co tak śmiesznie kłamie
Że da się żyć, dość

Co noc, co noc widzę whisky dno
Ale każda ma smak dżdżu
I znów pociągów huk
A w pociągach Ty
Nie, to nie Ty
To wiatr bez tchu

Znów jestem chora
Nieuleczalnie chora
Patrz, kładę się na śmierć na wznak
Bo jestem jak ten martwy ptak
Co spada w dół

Znów jestem chora
Na Ciebie jestem chora
Okradłeś mnie ze wszystkich słów
Okradłeś mnie ze wszystkich nut
Zabrałeś mi ten nieba ciut
Mój talent

Jeśli to ma trwać, nie dam rady stać
Zawalę się jak most
Radio będzie grać
A w nim, tak jak kat
Ten mój własny durny głos
Co śpiewa wciąż, że
Jestem chora
Nieuleczalnie chora
Jak w dzień gdy mama znikła w drzwiach
A we mnie został ślepy strach
Sierocy strach

Znów jestem chora
Na Ciebie jestem chora
Zabiłeś we mnie cały śpiew
Przelałeś ze mnie całą krew
A ja zostałam tu na dnie
Tak chora
Z tym sercem wciąż na torach
Czy słyszysz?
Jestem chora!

ODESZLA..

i……

Brak komentarzy

Jesus, my friend, my brother
What do You want from me?
I long to know what You want me to do with my life.
Give me the light that I may see Your will for me
I know that You want me to follow you.
As you wish all people to live by the values
You have shown us in the gospel
But I am unsure how best to follow You
May Your spirit be with me
Whatever I do in Life
To open my eyes to see the path ahead
To open my ears to hear Your call
To open my heart to love and serve you
and all people for Your sake.
Lord, help me pray as Francis did
To listen as he learned to listen
To trust myself so that
I may trust You.

teskno..

Brak komentarzy

trwanie w tym nie jest mocna moja strona..
pragnienie?
zwiania, zamkniecia, zlikwidowania, zapomnienia
bo?
niepewnosc, niewiedza, nierozumienie
kiedy?
juz
decyzja:
wyhamowanie mysli, wyhamowanie dzialan,
przyjecie, akceptacja, zignorowanie podszeptow, trzymanie sie faktow i zadan.
o! i pacjent moze bedzie zyl


  • RSS